Mała ja in Big City.

Archiwum dla czerwiec 2008

full is not heavy as empty, my love.

Posted by: Lenya on: 28 czerwiec, 2008

when blue goes black.
popadam w nicość. i jest w niej ciemno.
opadanie zawsze jest trudne.
nie jest to proces jednokładny, jednorodny.
delikatny, spokojny, radosny.
opadanie jest ciężki, mozolne, długie.
boli, a ty modlisz się tylko o to, by szybciej cie ktoś dobił.
i w opadaniu nie ma emocji.
nie możesz opadania wypłakać, wykrzyczeć.
stajesz się powołoką samego siebie.
nic cię nie cieszy, nic cię [...]

never is a promise.

Posted by: Lenya on: 27 czerwiec, 2008

jaka jest kobieta zakochana? a jaka jest kobieta odtrącona? nie wiem czy warto pisać o czymś co tak naprawdę nie istniało już w chwili narodzin. wraz z deszczem napełniam się smutkiem. nie boli mnie brak reakcji zwrotnej. boli mnie nieuchronność tych uczuć. taka jasna świadomość, że to był jedne i ostatni raz wtedy, w chmurach. [...]

big city.

Posted by: Lenya on: 16 czerwiec, 2008

veni, vidi, confused. nie wiem o co chodzi mi, mnie. mam w głowie mętlik. nie umiem odróżnić paniki od lęku, niechęci od strachu. nie wiem czego pragnę, a co jest dla mnie dobre. czuję rozprężającą się pustkę. pochłania mnie i zabiera mi energię. czuję ciężar nieprzemyślanych działań i nie gotowych decyzji. a potem nastanie cisza. [...]

Tagi: