Mała ja in Big City.

Archiwum dla lipiec 2008

nic dodać…

Posted by: Lenya on: 30 lipiec, 2008

There’s something I don’t wanna understand
The only way a woman is gonna want a man
The only way you’ll ever keep her in your hands
Is breaking apart her heart
Don’t tell her she is the reason that you live
Don’t give her everything that you got to give
If you want to keep the girl for as long as [...]

zima zaskoczyła kierowców…

Posted by: Lenya on: 28 lipiec, 2008

siedzę i gapię się w sufit. mój sufit, moja kanapa, mój telewizor. gdzieś w tym wszystkim brakuje Nasz. jestem wredna i uparta i już nie kaocham tak mocno by odpuścić, iść na układ, kompromis. dlaczego we wspólnym świecie musze wlaczyć tylko o moje moje moje. bardzo mi smutno i bardzo mnie boli wszystko.
jestem nieśczęśliwie zakochana, [...]

zmassowany attak.

Posted by: Lenya on: 12 lipiec, 2008

zapadłam się w nicość. być może to tylko depresja, a może już koniec świata.
mam potłuczone serce. potłuczone myśli i potłuczoną duszę.
to wszystko mnie przerosło i zniszczyło.
a z tego wszystkiego nie zostało tak naprawdę nic.
jestem pusta, wytrawiona, nawet nie mam nad czym płakać.
idzcie wy wszyscy fałszywi prorocy.

Gdybym miała nowotwór, nazywałby się on Adam.
Jest w tym coś pierwotnego, mistycznego, grzesznego. Nie jestem ewą. Ale jestem pierwszą, biblijną dziwką. W tym kuszeniu jest więcej przeznaczenia niż w milionach znaków, których doświadczamy w swoim życiu.
Slide.