Mała ja in Big City.

Archiwum dla sierpień 2008

i don’t want to be the one who’s breaking your heart

Posted by: Lenya on: 30 sierpień, 2008

no smutny chuj. no.
gdzieś tam w środku no, jest mi tak jakoś niewyraźnie. smutno i wogóle.
a raczej nie smutno tyle co przykro. bo obojętność boli bardziej niż nienawiść.
czyż nie mój Drogi Panie X. ? Oczywiście Droga Pani Y.!
trochę wdechów, trochę wydechów i do przodu.
żadne ludzkie słowa nie są w stanie mnie zranić.
żadne ludzkie czyny nie [...]

new statement: never grow up!

Posted by: Lenya on: 28 sierpień, 2008

I think this is the most important thing I have ever thought about.
chciałam pisać po angielsku – ale to może rano. chcę pielęgnować dziecko w sobie. teraz dopiero to rozumiem. ludzie, którzy mnie pociągają najbardziej zawsze mają w sobie to dziecko. i o tym mówił fellini. by nigdy nie utracic swojego wewnętrznego dziecka.  czuje się [...]

jesień, yeah!

Posted by: Lenya on: 26 sierpień, 2008

lekki zjazd i jakiś dziwny stan niepewności. coś się kończy, a coś zaczyna. chyba zmiana pogody i zapalenie gardła. już dawno nie było mi tak do przodu i w miejscu jednocześnie!
Kto użala się nad brakiem możliwości nie zauważa dawnoi otwartych drzwi.

funny feeling.

Posted by: Lenya on: 24 sierpień, 2008

z wielkim zafascynowaniem patrzę się do przodu. trochę tak jakby nie istniało nic co może mnie powstrzymć. A z drugiej strony nie pędzę, nie walczę, nie ma we mnie chaosu. nie teraz i mam nadzieję, że będę tak płynąć. Zastanawia mnie tylko Gdzie Oni Są ??? Smutne ciut, ale nie jakieś szczególnie porażające. Raczej irytująca [...]

się nie obudziłam wcale

Posted by: Lenya on: 21 sierpień, 2008

się nie obudziłam wcale a wcale. myślałam że będzie mi lepiej. teraz jest już tak jakoś nie na temat. czuję, że powinnam coś porobić, a ja tym czasem chcę tylko spać. ciężki, pijacki zgon. ale poza tym jest colorful!!!

joy joy joy

Posted by: Lenya on: 20 sierpień, 2008

na dworze jesień, w sercu wiosna.
pozytywny power i tysiąc kolorów na sekundę.
nie ma dziś rzeczy niemożliwych!

na sen.

Posted by: Lenya on: 18 sierpień, 2008

pełnia. godzina zbawcza. godzina wariatów. wierna wariactwu spać nie mogę.
pierwszy raz od dni jestem szczęśliwa i pełna sił witalnych.
zaczyna się dobry dzień. jestem dobrej siły i dobrej mocy.

nothing.

Posted by: Lenya on: 17 sierpień, 2008

nic nic nic. potem właściwie nic. a potem…………… nic

raining again

Posted by: Lenya on: 16 sierpień, 2008

black hole, sun.
mam wydłubane ze środka, wycięte spod żeber. czarna dziura. żeby nie umrzeć staram się nie myśleć. udaję, że nie boli. nie oddycham głęboko żeby się nie udusić. swiat jest szary. ja jestem szara. znowu pada deszcz. tak czułam się już raz. gdy poprzednim razem złamano mi serce.

take me out of here

Posted by: Lenya on: 15 sierpień, 2008

15 sierpnia pękło mi serce. Definitywnie.
Song of day: Imogen Heap “Just for Now”