Posted by: Lenya on: 17 listopad, 2008
nie złamie mnie nic. nie złamie mnie nic. nigdy już nie złamie mnie nic. nie złamie mnie nic….
a potem cały czas jak mantrę: nie poddawaj się nigdy, nie poddawaj się nigdy, nie poddawaj się nigdy…
będzie dobrze. będzie dobrze. wreszcie kiedyś będzie dobrze. przecież nie zasłużyłam na to, żeby zawsze było źle!!!!!!
Posted by: Lenya on: 16 listopad, 2008
mówisz i masz moja mała przyjaciółko, schizofreio.
chciałam żeby nie było nudno i dostałam. 376 identyczna kłótnia. dokładnie o to samo.
szlag mnie trafił i się wyniosłam. przeniosłam. przeprowadziłam.
i powtarzam sobie – nie złamie mnie nic, nie złamie mnie nic!
jestem silna i chuj….
i jest mi przykro. niewymownie przykro. ale chyba raczej dlatego, że ja jestem jednak do [...]
Posted by: Lenya on: 9 listopad, 2008
przepiliśmy urodziny, tak, ęe jeszcze nam źle.
nie ma we mnie ani nic wyjątkowego, ani nic radosnego, ani wogóle.
myślałam o miłości o związkach o morderstwach o wszystkim
nie ma we mnie siły i słabości. jakaś jestem taka nudna gruba zmęczona. ale to chyba normalne o tej porze roku. jest mi wokół siebie kolorowo. zaraz będą święta. ale [...]